🎵 Bagażowi // by Szad Akrobata

who played on that record? search an artist and check the credits — powered by MusicBrainz. first time here? see how it works.
checking the liner notes…
Bagażowi cover

Bagażowi

by
21 Gramów January 15, 2011
🎧 571 listeners ▶ 4,123 plays IMUDB Ranking 7.8/10 Based on how many times this track has been played on Last.fm — not a critic score.
08. SZAD AKROBATA (Trzeci Wymiar) - BAGAŻOWI "21 Gramów"
Frontier · 178,418 views · 1,142 likes

🎛️ Credits

Produced by
Written by
Scratches

🔗 Connections

how this track links to other records, via Genius

More from Szad Akrobata (12)

Last.fm top tracks
Szad Akrobata
Szad Akrobata
Szad Akrobata
Szad Akrobata
Szad Akrobata
Szad Akrobata
Szad Akrobata
Szad Akrobata
Szad Akrobata
Szad Akrobata
Szad Akrobata
Szad Akrobata

Similar Songs from Other Artists (19)

Last.fm · 19 tracks
Szad
Szad
Sobota
Sobota
PMM
HiFi Banda
Pokahontaz
Fenomen
Fenomen
Pokahontaz
Eis
Pono
Dj Kebs
Pono
Rahim
Hans Solo
Peja/Slums Attack
Kajman
Bisz
Lyrics · Genius ↗
6 ContributorsBagażowi Lyrics Utwór ten składa się z czterech osobnych storytellingów. [Intro] Przytłacza mnie ta myśl... Tak jak ciebie przytłoczy 21 gramów, skurwielu Szad Akrobata, każdy jest bagażowym, aha Yo, yo, ta, aha [Zwrotka 1] I się deszcz rozpadał słony, przystanek był zadaszony Stało kilku bagażowych, jeden mocno rozmarzony Drugi mocno zalał wrzody, stał jakby ostatnie doby Spał na krześle tramwajowym, świeciły im w twarz neony Był tam kąt w mrok zagaszony, a w nim ktoś w bok zapatrzony Wziął na plecy bagaż nowy, efekt masz huraganowy Rzut oka na rozkład jazdy, światła nieopodal zgasły Do tego dodaj flamastry, widok nie jest nazbyt jasny Czas, by w tym jednym ułamku na Neoplan spojrzał każdy Elementy układanki w jednej chwili się znalazły Usiadłem na tylnym kole, żeby czuć te wyrwy w dole Myśli chore, żawrócić, czy iść tym torem, dziś wybiorę Za oknami światła miasta, co mogło by być Bristolem Ale najpierw brudny asfalt musiałbyś wyczyścić chlorem Każdy z bagażowych siedział, każdy miał prywatny przedział Gdzieś nad ranem, prawie trzecia, stacja jedna, druga, trzecia Czas leciał, każdy wiedział, a że tyłem każdy siedział Nie mogłem im patrzeć w oczy... (Ej) Historia deszczowych nocy, ty [Refren / Cuty / Scratche: DJ Qmak] I have some problems Who else wanna express their problems? Get upset! I got 99 problems, 99 problems 99 problems, but a bitch ain't one I have some problems Who else wanna express their problems? Get upset! I got 99 problems, 99 problems 99 problems, but a bitch ain't one [Zwrotka 2] Spotkali się tuż za szkołą, no bo tu się ustawiono Pusto w koło, znajomo, tu w niejeden gust trafiono Nieraz się tu ubawiono, wódka z colą, luz, wiadomo I to nie był mus, wiadomo, wczutka skoro ustalono Że już czas to puszczać w koło, zabroniono ustawowo A w kolejnych ustach lolo, kolejnym usta płoną Następny musiał ponoć poprzedniemu pójść na pomoc Na parapet usiadł gołąb, zapłonęło w mózgach zioło Dla nich; dał im znak i stali tak, mali tak I rozbijał się na nich wiatr, jak na hali Tatr Znali smak, a i tak i tak by tego nie oddali za nic, brat Granic brak, a w bani świat plusów minusów tamtych babich lat Na co dzień talizman trzymanych sztam, pytali: "Palisz, man?" "Się bawisz man? I tylko napisz nam" Ja wybierałem dla nich podróż Kalisz – Gdańsk lub Paryż – Cannes [Refren / Cuty / Scratche: DJ Qmak] I have some problems Who else wanna express their problems? Get upset! I got 99 problems, 99 problems 99 problems, but a bitch ain't one I have some problems Who else wanna express their problems? Get upset! I got 99 problems, 99 problems 99 problems, but a bitch ain't one [Zwrotka 3] Inni czasem zdzwaniali się przez telefon Swoje plany przeforsować nieco niefortunnie w lewo, Sarajewo Rewolucja albo ewolucja z powrotem na drzewo I do tego nie mogę nie dodać, że dla nich nie było nic lepszego Jak nie było w noc tematu, byli jak ci Nosferatu A że cechą desperatów jest nie wracać bez tematu Zmotali coś zawsze na pół od Taliba na żebraków Raz, że spławik brał ich na dół, twarzy było zawsze w baku Że jebało jak z rzepaku, używali na trzepaku Rano zawsze wyglądali jak ich panny bez make-up’u Skoro nie przespali nocy, był czas na poranny zakup Jak nabyli, to nie doszli dalej, niż się kończy wiadukt Zostawili w trawie bagaż, trzy minuty i po smaku Dalej każdy z nich jak tragarz niósł już tylko dres w plecaku I tak co dzień na kozaków nieśli swoje po deptaku Lotem ptaków, potem brachu zakończonym lotem z dachu [Refren / Cuty / Scratche: DJ Qmak] I have some problems Who else wanna express their problems? Get upset! I got 99 problems, 99 problems 99 problems, but a bitch ain't one I have some problems Who else wanna express their problems? Get upset! I got 99 problems, 99 problems (Każdy jest bagażowym, sprawdź to) 99 problems, but a bitch ain't one [Zwrotka 4] To ten długopis rozpalony i to ten szalony pomysł Czas chyba nakarmić wrony, bo dziś zagram na miliony Znam tych gości, ich żony, idę w ciszy zamyślony Chodnikiem ośnieżonym przejdę niezauważony Nareszcie dzień wymarzony, na mieście jest ruch wzmożony Pomyślałem: "Stwórz pozory, jakbyś niósł puszkę Pandory" Rzuć pod szpony im przynętę, uruchomią telefony Rzuć im to jak granat w głowy, po to masz aparat mowy Zrób nim zamach lawinowy, nie wyczują katastrofy Rozbij tekst na tulipana, po czym podetnij im strofy Każdy z nich ma kod kreskowy prosty jak tor tramwajowy Pas startowy, start planowy, wyjmij ostry rap ławkowy Rap markowy, rap fazowy, garażowy grad frazowy Kiedy trzeba – obrazowy jak sieć ulic asfaltowych Wykop im jak grabarz groby, pewnie pozostawiasz wdowy Każdy dzień to bagaż nowy, każdy jest bagażowym [Refren / Cuty / Scratche: DJ Qmak] I have some problems Who else wanna express their problems? Get upset! I got 99 problems, 99 problems 99 problems, but a bitch ain't one I have some problems Who else wanna express their problems? Get upset! I got 99 problems, 99 problems 99 problems, but a bitch ain't one
The IMUDB Guitar Guide
The Complete Guitarist — 20 chapters, beginner to expert. Free PDF, no email required.
Download Free
Sponsored